Mycie zębów dzieciom: od pierwszego ząbka do wieku szkolnego

Brushing Children’s Teeth: From the First Tooth to School Age

Mycie zębów dzieciom często potrafi zamienić się w małą batalię. Rodzicom się spieszy, dziecko nie chce przerwać zabawy ani oglądania bajki, a łazienka nagle staje się miejscem negocjacji.

Większość rodziców wie, jak powinny być myte zęby ich dziecka: dwa razy dziennie, miękką szczoteczką i niewielką ilością pasty. Prawdziwy problem zaczyna się, gdy dziecko zaciska usta i odwraca głowę. Oto jak sobie z tym radzić, nie tracąc przy tym cierpliwości.

Zanim pojawi się pierwszy ząbek

Zalecenia w tej kwestii są różne. Niektóre źródła zalecają przecieranie dziąseł gazikiem lub silikonową nakładką na palec po każdym karmieniu, inne twierdzą, że tkanki jamy ustnej same się oczyszczają i rutynowe czyszczenie bezzębnych ust jest niepotrzebne. Prawda leży gdzieś pośrodku.

To, co ma sens, to przyzwyczajenie dziecka do dotykania wewnątrz buzi. Warto robić to delikatnie, krótko i bez nacisku. Gdy kilka miesięcy później pojawi się szczoteczka, nie będzie to dla niego pierwsze nieznane doznanie tego rodzaju.

Jest jedna ważna rzecz, o której warto pamiętać. Bakterie wywołujące próchnicę nie pojawiają się w ustach dziecka same z siebie. Dorośli mogą je przenosić przez oblizany smoczek, wspólną łyżeczkę czy próbowanie mleka ze smoczka butelki dziecka. Może to brzmieć jak drobiazg, ale unikanie tego to jeden z najskuteczniejszych dostępnych środków profilaktycznych. I nic nie kosztuje.

Pierwszy ząb zmienia zasady

Pierwszy ząb pojawia się zwykle między piątym a dziesiątym miesiącem życia, najczęściej w wieku sześciu do ośmiu miesięcy. Zwykle jest to jeden z dolnych zębów przednich. Zakres normy jest szeroki, więc nie ma znaczenia, jeśli dziecko sąsiadów miało zęby już w wieku czterech miesięcy, a Państwa dziecko dostaje pierwszy dopiero w wieku jedenastu miesięcy.

Od tego momentu obowiązuje jednak jasna zasada: należy myć zęby dwa razy dziennie.

Nie należy używać silikonowej nakładki na palec. Jest przydatna do masowania dziąseł, ale nie oczyści dokładnie szkliwa zębów. Potrzebna jest prawdziwa szczoteczka z małą główką, bardzo miękkim włosiem i grubszą, wygodną do trzymania rączką.

Wieczorne mycie zębów jest ważniejsze niż poranne. W nocy spada produkcja śliny, co oznacza, że zęby tracą część naturalnej ochrony. Jeśli jedno mycie musi być krótsze lub mniej dokładne, niech będzie to poranne. Nigdy odwrotnie.

Ile pasty używać i co z fluorem?

To temat, który budzi najwięcej wątpliwości. Szczerze mówiąc, nawet źródła profesjonalne nie zawsze są ze sobą zgodne.

Aktualne zalecenia Europejskiej Akademii Stomatologii Dziecięcej, które znajdują odzwierciedlenie także w nowszych czeskich wytycznych zawodowych, są następujące:

  • Od pierwszego zęba do 2. roku życia: pasta zawierająca 1000 ppm fluoru, w ilości wielkości ziarnka ryżu
  • Od 2 do 6 lat: pasta zawierająca 1000 ppm fluoru, w ilości wielkości małego groszku
  • Od 6. roku życia: pasta zawierająca 1450 ppm fluoru, około jednego do dwóch centymetrów

Oto coś, czego można nie przeczytać nigdzie indziej: można natknąć się też na inne liczby. Starsze czeskie wytyczne zalecają dla bardzo małych dzieci pastę zawierającą jedynie 400 lub 500 ppm fluoru, a informacja ta wciąż widnieje na stronach, które wyglądają na oficjalne. To nie jest zwykły błąd internetowy. To starsza generacja zaleceń, która nie została jeszcze wszędzie zaktualizowana.

Dlaczego zalecenie się zmieniło? Badania wykazały, że ilość pasty jest ważniejsza niż samo stężenie. Niewielka ilość mocniejszej pasty chroni zęby skuteczniej niż duża ilość słabszej pasty, będąc przy tym również bezpieczniejsza.

To jest kluczowa kwestia: dzieci do mniej więcej trzech-pięciu lat nie potrafią prawidłowo wypluwać pasty i mogą połknąć od 50 do 70% jej ilości. Dlatego to rodzic, a nie dziecko, powinien nakładać pastę na szczoteczkę. Tubka nie powinna trafiać w ręce małego dziecka.

‼️Jeśli nie chce się stosować fluoru, alternatywą jest pasta zawierająca hydroksyapatyt. Hydroksyapatyt to minerał naturalnie występujący w szkliwie zębów. Może wspierać remineralizację i jest bezpieczny w razie połknięcia. Obecnie dostępnych jest mniej danych długoterminowych niż w przypadku fluoru, ale wciąż jest to rozsądny kompromis i zdecydowanie lepszy wybór niż pasta niezawierająca ani fluoru, ani hydroksyapatytu.

Gdy maluch odmawia współpracy

Tak wygląda mycie zębów w wielu domach: dziecko krzyczy, odwraca głowę, zaciska usta, a rodzic w końcu odkłada szczoteczkę, bo tego dnia po prostu się nie udało. Czasem pomagają piosenki, taniec albo bajki. Ale czasem nic z tego nie działa.

Co robić, gdy zamiana tego w zabawę nie wystarcza?

Warto zmienić pozycję. Nie należy stawać naprzeciwko dziecka. Warto usiąść na podłodze, położyć dziecko na plecach z głową na swoich kolanach i myć zęby od góry. Widać wtedy wyraźnie do buzi, obie ręce są wolne, a dziecko ma mniej miejsca, by odwrócić głowę. Dentyści dziecięcy często uczą tej pozycji, ponieważ przypomina ona sposób, w jaki sami badają dzieci.

Można też spróbować pozycji „kolano do kolana”. Dwoje dorosłych siada naprzeciwko siebie, dotykając się kolanami. Dziecko leży w poprzek na ich nogach, plecami wsparte o jednego z dorosłych, z głową na kolanach drugiego. Jedna osoba trzyma ręce dziecka, druga myje zęby. To szybkie i skuteczne rozwiązanie.

Warto pozwolić dziecku mieć własną szczoteczkę. Niech ją trzyma i samodzielnie „myje” zęby. Można następnie dokończyć zadanie drugą szczoteczką. Taki podział ról nierzadko sprawdza się zaskakująco długo.

A teraz część niewygodna: czasami po prostu trzeba umyć zęby płaczącemu dziecku. Nie oznacza to, że jest to porażka jako rodzica. To wybór między trzydziestoma sekundami protestu dziś a leczeniem stomatologicznym w wieku trzech lat. Potwierdzą to dentyści, którzy muszą organizować znieczulenie ogólne dla dwulatków z poważnie zniszczonymi zębami przednimi.

Zasada jest prosta: należy być szybkim, pewnym siebie i spokojnym. Nie należy stosować niepotrzebnej siły, ale też nie należy się targować. Dziecko musi zrozumieć, że to nie jest coś, o czym może głosować. To jak zapinanie pasów w samochodzie.

Większość dzieci wyrasta z tej fazy około trzeciego roku życia. Nie będzie trwać wiecznie.

Trzeci rok życia: gdy technologia zaczyna pomagać

Około trzeciego roku życia sytuacja zaczyna się zmieniać. Dzieci rozumieją więcej, chcą robić rzeczy samodzielnie i zaczynają reagować na motywację.

Właśnie wtedy zaczyna mieć sens szczoteczka soniczna. Nie wcześniej. Eksperci na ogół nie zalecają szczoteczek sonicznych maluchom poniżej trzeciego roku życia, ponieważ drgania w buzi mogą je przestraszyć. Od trzeciego roku życia sytuacja wygląda jednak inaczej.

Ważne jest, by dokładnie wiedzieć, co ten rodzaj szczoteczki potrafi, a czego nie.

Potrafi zachęcić dziecko do dłuższego mycia zębów. Minutnik sygnalizujący upływ dwóch minut i podpowiadający dziecku, by przeszło do innej części buzi, robi coś, co inaczej musieliby nadzorować sami rodzice. Edukacyjne animacje, podświetlane końcówki i naklejki to nie bezsensowne gadżety. Udowodniono, że grywalizacja poprawia gotowość dzieci do współpracy i wydłuża czas mycia zębów.

Nie potrafi nauczyć dziecka prawidłowej techniki, oczyścić miejsc, w których dziecko nie przykłada szczoteczki, ani zastąpić nadzoru rodzica.

TrueLife dzieli swoją ofertę szczoteczek dla dzieci według wieku, ponieważ trzylatek i dwunastolatek potrzebują innego rodzaju szczoteczki. SonicBrush Baby G jest przeznaczona dla dzieci w wieku od 3 do 6 lat i ma podświetlaną końcówkę, animację edukacyjną oraz trzydzieści naklejek ze zwierzętami, którymi dzieci mogą ją personalizować. SonicBrush Kid G jest odpowiednia dla dzieci w wieku od 5 do 9 lat. Dla starszych dzieci i uczniów przeznaczona jest ładowana SonicBrush Junior J100, oferująca trzy tryby w zależności od tego, jak dobrze dziecko opanowało już technikę mycia zębów.

Celem nie jest doskonałe samodzielne mycie zębów. Celem jest, by dziecko myło zęby wystarczająco długo i przestało z Państwem o to walczyć. Pozostałe miejsca można doczyścić później.

Mit samodzielnego mycia zębów

Jednym z najczęstszych błędnych przekonań w higienie jamy ustnej dzieci jest zdanie: „Moje dziecko już samo myje zęby”.

To nieprawda. A dokładniej: myje je, ale niedokładnie. I to nie jest jego wina.

Dokładne mycie zębów wymaga zdolności motoryki precyzyjnej, których dzieci w przedszkolu i pierwszych latach szkoły podstawowej jeszcze w pełni nie rozwinęły. Drobnych, precyzyjnych ruchów potrzebnych wzdłuż linii dziąseł i w tylnej części jamy ustnej uczą się dopiero później.

Jak długo więc rodzice powinni myć zęby dziecku? Zalecenia są różne. Niektóre źródła mówią o wieku siedmiu lat, inne zalecają robić to przez pierwsze lata szkoły podstawowej, a jeszcze inne sugerują kontynuowanie aż do dwunastego roku życia. Różnica zależy od tego, co dokładnie się ocenia:

  • Dzieci mogą zacząć samodzielnie myć zęby od trzeciego lub czwartego roku życia. Warto pozwolić im spróbować.
  • Rodzice powinni jeszcze przez wiele lat doczyszczać miejsca pominięte przez dziecko, zwłaszcza tylne zęby trzonowe, powierzchnie wewnętrzne oraz obszary, gdzie zęby stykają się z dziąsłami.
  • Rodzice powinni nadal kontrolować nawet wtedy, gdy nie muszą już samodzielnie myć zębów dziecku.

Praktyczna wskazówka, stosowana również przez czeski Narodowy Portal Informacji Zdrowotnej, mówi, by myć dziecku zęby dopóty, dopóki nie będzie potrafiło płynnie pisać. Gdy ręka opanuje pisanie, zwykle jest już wystarczająco precyzyjna, by kontrolować szczoteczkę.

Czyszczenie przestrzeni międzyzębowych nie zależy jednak od wieku. Zależy od tego, czy dwa zęby się stykają. Większość małych dzieci ma przerwy między zębami i nie potrzebuje nici dentystycznej. Gdy zęby zaczynają się stykać, zwykle po wyrżnięciu zębów trzonowych, przestrzenie między nimi trzeba już czyścić. Wykałaczki z nicią, czyli nić przymocowana do plastikowego uchwytu, są odpowiednie dla dzieci. To zadanie powinien wykonywać rodzic.

Kiedy dziecko powinno pierwszy raz odwiedzić dentystę?

Do pierwszych urodzin, najlepiej około sześciu miesięcy po pojawieniu się pierwszego zęba.

Nie chodzi o to, że u dziecka spodziewana jest próchnica. Celem jest oswojenie się z gabinetem stomatologicznym, fotelem i dentystą, zanim będzie musiało tam pójść z powodu bólu. Pierwsza wizyta jest zwykle krótka, często odbywa się z dzieckiem siedzącym na kolanach rodzica i dotyczy głównie zapoznania się z otoczeniem. To także okazja, by ktoś sprawdził, czy Państwo właściwie myją zęby w domu.

Potem dzieci powinny odwiedzać dentystę dwa razy w roku.

Próchnica butelkowa: ukryty problem

Jest jeszcze jedna kwestia, o której warto wiedzieć.

Próchnica butelkowa dotyczy górnych zębów przednich u małych dzieci i może rozwijać się agresywnie. Powstaje, gdy zęby są wielokrotnie i nieprzerwanie narażone na kontakt z płynami zawierającymi cukier, zwykle gdy dziecko zasypia z butelką słodzonej herbaty lub soku.

W nocy spada produkcja śliny, dzięki czemu kwasy mają większą szansę uszkodzić zęby. Szkliwo zębów mlecznych jest też cieńsze niż zębów stałych, więc próchnica postępuje szybko.

Profilaktyka może brzmieć nudno, ale działa. Do butelki należy wlewać wyłącznie niesłodzoną wodę lub herbatę. Warto zacząć przechodzić na kubek około pierwszego roku życia. Po ostatnim wieczornym myciu zębów należy podawać wyłącznie wodę.

Jeszcze jedna rzecz o zębach mlecznych

Tak, zęby mleczne w końcu wypadną, ale do tego czasu mają do wykonania ważne zadanie. Dzieci używają ich do jedzenia i uczą się dzięki nim mówić, a co najważniejsze, utrzymują miejsce dla rozwijających się pod nimi zębów stałych.

Jeśli ząb mleczny zostanie utracony zbyt wcześnie z powodu próchnicy, sąsiednie zęby mogą przechylić się w powstałą przestrzeń. Ząb stały nie będzie wtedy miał gdzie wyrosnąć. Skutkiem może być konieczność leczenia ortodontycznego.

Zęby mleczne mają też cieńsze i słabiej zmineralizowane szkliwo. Próchnica może dotrzeć do nerwu znacznie szybciej, niż mogłoby się wydawać.

Tak więc próchnicę zębów mlecznych należy leczyć. Co ważniejsze, przede wszystkim należy jej zapobiegać.

Najczęściej zadawane pytania

Kiedy zacząć myć zęby mojemu dziecku?

Mycie zębów powinno rozpocząć się, gdy tylko pojawi się pierwszy ząb, zwykle między piątym a dziesiątym miesiącem życia. Przed pojawieniem się pierwszego zęba codzienne czyszczenie dziąseł nie jest konieczne, ale warto przyzwyczaić dziecko do dotykania wewnątrz buzi. Gdy pojawi się pierwszy ząb, należy myć zęby dwa razy dziennie miękką dziecięcą szczoteczką.

Czy pasta dla dzieci powinna zawierać fluor?

Aktualne zalecenia profesjonalne rekomendują stosowanie pasty z fluorem od pierwszego zęba, w stężeniu 1000 ppm. Kluczowa jest ilość: do drugiego roku życia należy stosować tylko ilość wielkości ziarnka ryżu, a między drugim a szóstym rokiem życia – wielkości groszku. Można też natrafić na starsze czeskie zalecenia, sugerujące niższe stężenia. Jeśli nie chce się stosować fluoru, alternatywą jest pasta zawierająca hydroksyapatyt.

Do jakiego wieku rodzice powinni myć zęby dziecku?

Rodzice powinni kontynuować mycie zębów dziecku przynajmniej do czasu, aż będzie ono potrafiło płynnie pisać, co zwykle oznacza pierwsze lata szkoły podstawowej. Dzieci mogą zacząć samodzielnie myć zęby od trzeciego roku życia, ale rodzic powinien nadal dokańczać czyszczenie tylnych zębów trzonowych, powierzchni wewnętrznych i linii dziąseł. Powodem jest niedostatecznie rozwinięta motoryka precyzyjna, a nie brak starań.

Od jakiego wieku szczoteczka soniczna jest odpowiednia dla dzieci?

Szczoteczka soniczna jest odpowiednia dla dzieci od trzeciego roku życia, zawsze pod nadzorem rodzica. Eksperci nie zalecają jej młodszym dzieciom, ponieważ drgania w buzi mogą przestraszyć maluchy. Szczoteczka soniczna pomaga głównie w czasie mycia zębów i motywacji. Nie zastępuje prawidłowej techniki ani konieczności dokończenia mycia przez rodzica.

Czy próchnica zęba mlecznego ma znaczenie, skoro ząb i tak wypadnie?

Tak, ma znaczenie. Zęby mleczne utrzymują miejsce dla zębów stałych. Jeśli zostaną utracone zbyt wcześnie, sąsiednie zęby mogą przechylić się w powstałą lukę, pozostawiając zębowi stałemu zbyt mało miejsca do wzrostu. Szkliwo zębów mlecznych jest też cieńsze, więc próchnica może szybciej dotrzeć do nerwu. Nieleczona próchnica może nawet uszkodzić rozwijający się pod spodem ząb stały.

Czytaj dalej

Oral Hygiene with Braces: How to Manage It at Home, at Work and While Travelling
When should you replace your sonic toothbrush head? The signal comes before you can see it